Balsamik do ust dla dzieci i dorosłych - Tisane / Herba Studio, skład INCI; gdzie można kupić


Uwielbiam kosmetyki przeznaczone dla dzieci i bynajmniej nie dlatego, że mają one uroczą szatę graficzną. Głównym powodem jest to, że kosmetyki muszą być maksymalnie bezpieczne, dlatego mają delikatny i nienaszpikowany chemią skład.
Niedawno na rynku pojawiła się nowość od Tisane i Herba Studio - czyli balsamik do ust dla skóry wrażliwej - przeznaczony dla dzieci powyżej 1 roku życia.


Cena / Pojemność: około 11 zł / 4,7 g
Gdzie można kupić balsamiki Tisane: Drogerie Natura, Hebe, Apteki
Strona z artykułami dla mam i dzieci: http://babydeco.eu/

Skład INCI:

Informacje od producenta:

Konsystencja: typowa dla maści; gęsta, ale nie jest zbita, więc wydostanie balsamu z opakowania nie sprawia żadnych problemów
Zapach: po aplikacji jest niewyczuwalny, natomiast w słoiczku pachnie nieco jak kakao z miodem
Smak: prawie niewyczuwalny, delikatnie miodowy

Jesień, zima oraz wczesna wiosna to okresy, w których zwracam szczególną uwagę na pielęgnację ust i staram się zabezpieczyć je przed chłodem oraz mrozem, by nie pękały, nie pierzchły i prezentowały się przyzwoicie. Co roku szukam skutecznego środka - tym razem okazał się nim być właśnie ten balsamik dla dzieci :)


Jak widać - mieści się on w małym, plastikowym słoiczku z niebieską zakrętką, a więc jest idealny do każdej - nawet najmniejszej torebki. Poza tym, jest całkowicie neutralny, gdyż jego zapach i smak są praktycznie niewyczuwalne. Jeśli chodzi o działanie, to jest ono delikatne, ale skuteczne! 

Balsamiku używam od około miesiąca i muszę przyznać, że do tej pory nie miałam najmniejszego problemu z ustami, które dzięki Tisane były świetnie chronione przed chłodem i mrozem (a ostatnio, przed wyjściem z domu, dosyć często na termometrze widywałam od -10 do -15'C). Oczywiście, balsam nie koloryzuje ust - a jedynie je nabłyszcza, przez co wyglądają na jeszcze bardziej zdrowe i zadbane. Jeśli chodzi o trwałość, to 4-5 godzin trzyma się na ustach - no chyba, że w międzyczasie coś jemy bądź pijemy ;) Nawilżenie jest jednak bardziej długotrwałe, gdyż utrzymuje się nawet wtedy, gdy balsam się już zetrze. 

Po prawie miesięcznej przygodzie z Tisane moje usta są delikatne, miękkie i pozbawione suchych skórek, więc jestem zadowolona i nie bałabym się oddać tego słoiczka w ręce dziecka, bo przy tak naturalnym składzie nie powinien nikomu wyrządzić krzywdy :)


Miałyście już do czynienia z Tisane? :)
A może używacie wersji z czerwoną nakrętką?

You May Also Like

10 Dodaj swój komentarz

  1. Mam go, ale zapach bardzo mi nie odpowiada. Nie wyczuwam tam kakao...

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę,że każda blogerka ma go u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Balsamik naprawdę ma urocze opakowanko. Skład też!

    Nie wiem czemu, wydawało mi się, że one własnie są na parafinie, a tu - proszę! Aż też go chcę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie mam, ale opakowanie jest tak urocze że z mila chęcią zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nie mam, ale opakowanie jest tak urocze że z mila chęcią zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zamierzam wypróbować wszystkich wersji balsamów tisane.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe sporo postów ostatnio było o tym balsamiku. Wszystko fajnie ładnie, ale dla mnie leszy byłby tradycyjnie w sztyfcie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy wcześniej go nie widziałam, ale lubię sprawdzać nwowe produkty do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuu, fajny balsam. Koniecznie muszę go kupić dla swojego maluszka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna opcja :) Ja kilka razy w tygodniu robię masaż szczoteczką do zębów. Plus jest taki, że można szybko i bezboleśnie pozbyć się wszelkich suchych skórek. Testowałam różne peelingi, jednak efekt nie był zadowalający. Oczywiście nie można przesadzić, bo może to skończyć się podrażnieniem. Od tego typu zabiegów należy również wstrzymać się w przypadku zmian skórnych przy ustach (już nie mówiąc o opryszczce). Ja stosuję na co dzień najzwyklejszą pomadkę nawilżającą za kilka złotych i jest ok, chociaż od czasu do czasu lubię przetestować jakieś kosmetyki premium.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)