niedziela, 7 września 2014

Azjatycki, wieloetapowy sposób demakijażu i pielęgnacji twarzy

Azjatycka kultura od dawna mnie interesowała. Widząc wolno starzejącą się i nieskazitelną cerę Koreanek i Japonek zawsze zastanawiałam się jak one to robią ... W końcu, dobre geny to nie wszystko! 


Dla Azjatek bardzo ważna jest pielęgnacja i ochrona skóry - do tego stopnia, że w słoneczny dzień spacerują z parasolkami, by zachować porcelanową cerę. W końcu, opalenizna jest niezdrowa i przyspiesza starzenie się skóry.
O ile Europejczycy wręcz płacą za opaleniznę, tak Azjatki wydają fortunę na preparaty z bardzo wysokimi filtrami przeciwsłonecznymi, które są podstawą pielęgnacji ich skóry nie tylko latem, ale przez cały rok!

Najbardziej ciekawym aspektem jest dla mnie jednak wieloetapowy sposób pielęgnacji twarzy, który składa się od pięciu do kilkunastu różnych kroków, z których można wyróżnić :

1) PODWÓJNY DEMAKIJAŻ
Przeważnie wykonywany jest za pomocą mieszanki olejów (zwany OCM - Oil Cleansing Method), które usuwa się za pomocą ciepłej ściereczki. Dobrym zamiennikiem jest mleczko, które nie jest jednak tak efektywne, jak olej. Po oleju/mleczku nadchodzi czas na drugą część demakijażu wykonywaną za pomocą pianki bądź żelu do mycia twarzy.

2) MASAŻ TWARZY I SZYI & MASECZKI
Bardzo ważną rolę w pielęgnacji odgrywa również masaż specjalnymi maseczkami, który nie tylko relaksuje, ale także poprawia krążenie, wygładza i zapobiega powstawaniu zmarszczek.

3) TONIZOWANIE SKÓRY

4) ODŻYWIANIE POPRZEZ SERUM
Serum ma lekką konsystencję i dużo większe stężenie substancji aktywnych, które przygotowują skórę do lepszego wchłonięcia się kolejnych preparatów.

5) NAWILŻANIE KREMEM
Poza kremami z wysokim filtrem, Azjatki uwielbiają także preparaty przeciwzmarszczkowe, których używają już jako nastolatki. W Polsce panuje dziwne przeświadczenie - że kremów przeciwzmarszczkowych używa się, gdy te już powstaną - a przecież kosmetyki te mają zapobiegać starzeniu, a nie go zwalczać ...

Jak widać - między Europą, a Azją istnieje kosmetyczna przepaść. Nawet znalezienie oleju do demakijażu jest sporym problemem - ale mam niecny plan, by zacząć stosować taką wieloetapową, azjatycką pielęgnację twarzy :) Ciekawe, jak długo bym wytrwała ...

A Wasza codzienna pielęgnacja z ilu kroków się składa? :)

22 komentarze:

  1. Ciekawy post, pierwszy raz o tym sposobie demakijażu i pielęgnacji cery czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już od dawna ciekawiły azjatyckie sposoby, ale dopiero ostatnio zaczęłam zgłębiać ten temat i pewnie na tym się nie skończy ;)

      Usuń
  2. Tak naprawdę w Japonii bardziej niż o jasną cerę chodzi o nieopalanie się specjalnie. A kiedy jest bardzo ciepło i słonecznie, a ktoś jest bardzo blady to często uznawane jest to wręcz za złą oznakę gdyż osoba może wydać się nietowarzyska i niespędzająca w ogóle czasu na świeżym powietrzu. Prawdziwy kult bieli to Korea Południowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce jeszcze ze sto lat temu też istniał kult bieli ;) kiedy to ludzi opalonych uznawano za wieśniaków i biedaków, którzy muszą pracować w polu, a drugich - za szlachtę :)

      Usuń
  3. moja zazwyczaj z 4 czyli demakijaz olejkiem lub plynek,umycie zelem,skropienie hydrolatem lub tonikiem i nalozenie kremu,czasami na buzi przed kremem laduje maseczka;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawy i przydatny post-dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to ja stosuje juz dawno taki model : p

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już testuję preparaty przeciwzmarszczkowe :D. Zresztą byłam teraz w NY i z tego co widziałam to niektóre Japonki miały straszną cerę więc są wyjątki. Ale post bardzo fajny i przydatny :).

    OdpowiedzUsuń
  7. mój podwójny demakijaż polega na tym że najpierw używam płynu a później myję twarz wodą z żelem. ciekawe mają sposoby . właściwie to ja też sie do nich stosuję ale nie w 100%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również mój sposób:)
      Pozdrawiam Emm

      Usuń
  8. Świetny post ;) Ja makijaż najpierw zmywam micelem, a potem myję twarz pianką, żelem .

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie demakijaż wystarcza micelkiem:) natomiast co do filtrów - zdecydowanie się z nimi zgadzam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio intryguje mnie masaż twarzy. Nie jestem w nim systematyczna, ale staram się.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety jak dla mnie zbyt czasochlonne ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe metody :) Z upływem lat coraz bardziej zaczynam martwić się o cerę i bardziej staram się ją pielęgnować, bo u mnie w rodzinie zmarszczki sieją u kobiet terror.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasochłonne to, ale na pewno ma sens. Jednak na razie jestem zbyt leniwa, oczyszczam raz, żelem bądź czarnym mydłem, później tonik, serum hialuronowe i dopiero krem. Dużo zależy od ilości czasu, jaką dysponuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. haa ja się dziwie że mam suchą skórę jak swoją twarz zmywam żelem zawsze podczas kąpieli :D

    ZAPRASZAM DO UDZIAŁU!!!

    http://inszaworld.blogspot.com/2014/09/konkurs-jesienny.html

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dla mnie za dużo do roboty :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi by się nie chciało codziennie tyle etapów przeprowadzać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale dużo tej pielęgnacji.. ja nie mam takiej motywacji ..;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)