środa, 3 września 2014

#fotomix - sierpień w zdjęciach

Należę do osób, które zdecydowanie bardziej lubią oglądać zdjęcia niż czytać, dlatego postanowiłam do comiesięcznych podsumowań dodać również #fotomix - mam nadzieję, że ten cykl się Wam spodoba i już na stałe zagości na blogu :)

SIERPIEŃ 2014


Sierpień rozpoczął się serią upałów - niestety, tylko w weekendy pojawiało się bezchmurne niebo, więc postanowiłam to wykorzystać i trochę przyciemnić moją skórę. Bez litrów wody mineralnej i ulubionej muzyki raczej nie wytrzymałabym długo na słońcu. Gdy pogoda nie dopisywała, to sięgałam po ostatni tom Eragona - choć dawkowałam tą książkę, bo nie chciałam, by moja wieloletnia przygoda dobiegła końca.


Pocieszeniem okazał się powrót do Tolkiena - w końcu odzyskałam Silmarillion - książkę pożyczoną przed kilkoma laty. Humor poprawiła mi także Kinder Czekolada, dzięki której znów poczułam się jak dziecko :) Później wybrałam się do Kornelii i znów czekały na mnie słodkości - tym razem mini batoniki Dreemy, które smakowały prawie jak MilkyWay. Najbardziej zaskoczył mnie jednak mój TŻ, który bez okazji podarował mi śliczną, czerwoną różę ♥


Uwielbiam gotować - zwłaszcza, gdy mam dla kogo :) Tym razem ostra chińszczyzna z ryżem - czyli taki tam obiad ♥ Poza tym, w sklepie dla dzieci znalazłam grę mojego dzieciństwa i to tylko za 13 zł, więc nowa zabawka dołączyła do kolekcji :D Białe, słodkie wino Witosha i romantyczna kolacja w pełni ♥ a później znów piekielny obiad z dwoma papryczkami chili :)


Chwilowe załamanie pogody - i w końcu zabrałam się za przeglądanie Rossmann'owskich Skarbów, które od dawna zalegały mi na półce. Na szczęście, końcówka miesiąca była słoneczna, więc zawędrowałam na krakowski Rynek - widząc samotnego gołąbka, zaczęłam go karmić zapiekanką - nie minęła nawet minuta, a zleciało się ich około 10 :D Z Rynku obowiązkowo spacer w moje ulubione miejsce ♥ Bulwary Wiślane :)

A Wam jak upłynął sierpień? :)

20 komentarzy:

  1. Fajny foto mix. A skarb też czytuje namiętnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny miks, bardzo lubię je oglądać :-)
    mam teraz ochotę na milki waya :D mniammm

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bardzo lubię oglądać takie mixy :)
    Skarb to u mnie obowiązkowa "lektura" i jestem chora jak nie udaje mi się czasem upolować go w moim Rossmannie ;) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chińczyk również był moją grą dzieciństwa i chętnie jakąś rundkę bym zagrała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kinder czekolada! Teraz mam ochotę ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. To tylko cząstka tego, co kryje się w mojej biblioteczce :D

      Usuń
  7. fajny mix, o zakupie korkociągu przypominam sobie gdy nie mam czym wina otworzyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tym karmieniem gołębi to trzeba uważać, bo czasem z zaskoczenia całe stadko się może zlecieć :D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię takie posty, świetne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  10. tez lubie czytać rossmanowy Skarb ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajna fotorelacja :) tez uwielbiam gotować (dla kogoś) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kinderki są moimi ulubionymi słodyczami z dzieciństwa ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)