wtorek, 9 września 2014

Suchy szampon Isana - zbędny, a może nie?!

Nie jestem zwolenniczką suchych szamponów. Wręcz negatywnie mi się kojarzą ... bo pierwszy raz usłyszałam o nich kilkanaście lat temu w szpitalu, kiedy to moja babcia walczyła o życie i nie było innej opcji umycia włosów.

Nie sądziłam, że kiedykolwiek po nie sięgnę - nawet nie widziałam takiej potrzeby, ale ... ale chęć wypróbowania czegoś nowego wzięła górę - zwłaszcza, że w blogosferze panował (i nadal panuje) szał na Batiste. Ja jednak pół roku temu sięgnęłam po Trocken Shampoo - Isana Hair

Cena : 10,59 zł 
Pojemność : 200 ml
Gdzie kupić : tylko w Drogeriach Rossmann


Skład (INCI) : Butane, Aluminum Starch, Octenylsuccinate, Alcohol denat., Parfum, Hexyl Cinnamal, Aqua, Distearyldimonium Chloride, Isopropyl Alcohol


Od producenta : Suchy szampon do włosów Isana Hair to idealne rozwiązanie pozwalające na umycie włosów w tzw. międzyczasie bez użycia wody. Włosy zostaną odświeżone w przeciągu kilku sekund i staną się ponownie puszyste.

Konsystencja : w aerozolu
Zapach : świeży, przyjemny

Moim zdaniem : Miałam wielki problem ze zużyciem tego preparatu, bo suchy szampon nie zastąpi zwykłego mycia głowy, a sprawdzi się jedynie w sytuacjach awaryjnych

Jego aplikacja jest bardzo łatwa - wystarczy rozpylić go na włosach - koniecznie z dużej odległości (w innym razie na włosach pojawi się nieestetyczny, biały nalot). Po kilkukrotnym przeczesaniu lub przetarciu ręcznikiem - włosy wyglądają na świeżo umyte, ale tylko przez parę godzin od aplikacji w dodatku zwiększa się ich objętość i zyskują ładny zapach

Niestety, po użyciu suchego szamponu włosy matowieją, a co gorsza - stają się bardziej przesuszone, więc do codziennej pielęgnacji się nie nadaje, jednak używany od czasu do czasu - nie powinien w znacznym stopniu zaszkodzić włosom.


Lubicie używać suchych szamponów? :)

21 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam tego typu produktów, ale zimą chyba kupię na czarną godzinę:)
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam dokładnie tak samo. Suche szampony to fajna rzeczy, ale nie za często. Współczuję, że miałaś takie skojarzenia z tym produktem :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie Batista jest niezastąpiony :] Z Isany nie miałam ale nie zamierzam zmieniać Batisty na nic :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W awaryjnej sytuacji dałoby się przeżyć zapewne ale boje się ryzykować z nim.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda mam go, ale do tej pory użyłam ledwie dwa razy. Wszystko przez te bielenie włosów ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Był to mój pierwszy suchy szampon i bardzo go polubiłam, dzisiaj stawiam jednak na Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupiłam słynnego Bariste, ale mi tyłka nie urwał.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie używałam suchego szamponu

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam tylko batiste, bo jest najlepszy. Jeszcze ta wersja dla wlosow ciemnych <3

    OdpowiedzUsuń
  10. ja również używam batiste i spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja zawsze kupowałam ten szampon na promocjach w ross, wtedy kosztował koło 6 zł, ale teraz mam zapas z Batiste, bo kupiłam kilka opakowań jak był w biedro po 10 zł :D uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Isany nigdy nie miałam, ale posiadam Batiste, który bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja używałam Syossa i Batiste

    OdpowiedzUsuń
  14. kupiłam go wczoraj na zastępstwo Batiste i jestem ciekawa jak się sprawdz

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ogólnie go lubię, ale używam sporadycznie tylko w kryzysowych sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładnie pachnie, ale wolę Batiste, bo nie mają aluminium.

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam go także w Kauflandzie ;) Ja wolę Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam go, ale jednak wolę zwykły puder dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Warto mieć suchy szampon w łazience na awaryjne przypadki, mnie już kilka razy ratował :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)