Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
31 marca
05 listopada
28 grudnia
21 grudnia
23 sierpnia
Co pod prysznicem #2 - Caress, Yves Rocher, Forte Sweden, Korana, Joanna i AA
Sierpień powoli dobiega końca, a więc najwyższy czas na podsumowanie kosmetyków, które w tym miesiącu umilały mi kąpiel - zwłaszcza, że kilka z nich zdążyłam już zużyć. [Tutaj] znajdziecie lipcową edycję.
07 marca
Choroby ciąg dalszy + Balsam łagodzący po depilacji Joanna
Po wczorajszym dniu jestem nieco załamana. Usg wykazało, że w moim gardle zagnieździł się duży guz, który uciska i deformuje mi tchawicę przez co mam trudności z oddychaniem itd. Czeka mnie pilna wizyta u endokrynologa, później zapewne biopsja, a w najgorszym razie - operacja :( Na razie wróciłam do domu, by odetchnąć i przy okazji nadrobić blogowe zaległości.
Dziś mam dla Was ulubieńca, który pojawiał się już w denkach w wersji saszetkowej, a mowa o Balsamie łagodzącym po depilacji - opóźniającym odrastanie włosków z serii Sensual :
Dziś mam dla Was ulubieńca, który pojawiał się już w denkach w wersji saszetkowej, a mowa o Balsamie łagodzącym po depilacji - opóźniającym odrastanie włosków z serii Sensual :
31 października
30 września
29 sierpnia
Nowości miesiąca : Sierpień 2014 + Przeżyć za 50 zł
Jeszcze rok temu śmiało mogłam nazwać się lakieroholiczką, kosmetykoholiczką i przede wszystkim zakupoholiczką ... Kupowałam dosłownie wszystko co mi się podobało, nie ważne, czy było mi to potrzebne - czy nie. Co z tego, że lakier różnił się o pół odcienia, a dziesiąta czarna kredka była ... czarna!
28 lutego
Projekt Denko : Luty 2014
Niestety, w tym miesiącu marne są moje zużycia - niby luty jest krótszy tylko o 2-3 dni od każdego innego miesiąca, a nie zużyłam nawet w połowie tyle kosmetyków, co w styczniu czy grudniu ...
A oto, co udało mi się mimo wszystko zdenkować :
1. Wyszczuplający, antycellulitowy balsam do ciała Slim Extreme 4D (Eveline) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
2. Płyn micelarny H2O Hydrain3 Hialuro (Dermedic) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
3. Aloesowa maseczka odżywcza, przeciwstarzeniowa do twarzy (Equilibra) - 12 ml próbka maseczki starczyła mi aż na 4 razy, jednak postanowiłam nie pisać o niej pełnej recenzji, bo po aplikacji zauważyłam tylko jedną jej zaletę - maksymalne i długotrwałe nawilżenie. Maseczka wyglądem przypomina śmietanę o zapachu kwiatowo-aloesowym :)
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
4. Zmywacz do paznokci (Isana) - już wiele razy podsumowywałam go w denkach, tak więc śmiało mogę napisać, że zmywacze z Isany, to moi ulubieńcy, choć wersja zielona jest dużo lepsza od różowej :)
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
5. Żel pod prysznic My Coconut Island (TreacleMoon) - 60 mililitrowa, kokosowa przyjemność - czyli gęsty i świetnie pieniący się żel, który doskonale oczyszcza i delikatnie nawilża skórę :)
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
6. Próbki: olejek, odżywka i szampon Kera Bond (Chenice) - byłam bardzo ciekawa, co zdziałają 3 uzupełniające się produkty :) Najpierw nałożyłam płynny olejek, później zmyłam go szamponem i nałożyłam odżywkę - po takiej jednorazowej kuracji moje włosy stały się mega puszyste, miękkie, wygładzone i nawilżone :) Szkoda tylko, że cena pełnowymiarowego zestawu to około 150 zł
KUPIĘ PONOWNIE : NIE
7. Olejek kąpielowy (Green Pharmacy) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
8. Dermo face rosacal, maska wzmacniająco-łagodząca (Tołpa) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
9. Preparat do depilacji biniki (Joanna) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
10. Siarkowa Moc, Szampon antybakteryjny, przeciwłojotokowy (Barwa) - ma ładny zapach, dobrze się pieni i świetnie oczyszcza ... Niestety zauważyłam, że włosy dużo szybciej się przetłuszczają :( A szkoda, bo po zużyciu 3 próbek stan moich włosów lekko się poprawił - były bardziej lśniące i nawilżone :)
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
11. Krem peelingujący Sebo-Almond Peel (Pharmaceris) - kremik do skóry trądzikowej ... U mnie niestety się nie sprawdził - nałożyłam go na noc i gdy się obudziłam, moja skóra była mega napięta i trochę się łuszczyła (w sumie krem ma działanie złuszczające, więc nie ma się co dziwić). Mimo wszystko jednak uczucie dyskomfortu go u mnie dyskwalifikuje.
KUPIĘ PONOWNIE : NIE
Pochwalcie się swoimi denkami w komentarzach :)
21 grudnia
Depilacja kremem - za czy przeciw?!
Przez długi czas byłam uprzedzona do wszelkich kremów do depilacji - a to za sprawą podrażnienia i uczulenia, jakie kilka lat temu wywołał u mnie jeden specyfik (może to i dobrze, że nie pamiętam już który i jakiej marki) ...
W każdym razie, na krakowskim spotkaniu blogerek otrzymałam specyfiki do depilacji, które co prawda poleżały trochę w pudełku z kosmetykami - jednak ciekawość wzięła górę nad uprzedzeniem do kremów i w końcu postanowiłam je wypróbować :
Na początek zabrałam się za delikatny krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini - wzbogaconym mleczkiem z awokado i ekstraktem z rumianku, z serii Sensual.
Producent : Joanna
Cena : 6-8 zł
Pojemność : 100 g
Zawartość : krem do depilacji, szpatułka
Dostępność : np. Drogeria Rossmann
Skład :
Od producenta : Wyjątkowo delikatny krem zapewnia szybką, skuteczną i łagodną depilację włosów z delikatnych partii ciała, takich jak pachy czy okolice bikini. Nowoczesna receptura została wzbogacona o mleczko z avocado i ekstrakt z rumianku, które działają na skórę łagodząco i nawilżająco.
Konsystencja : kremowa, średniej gęstości
Zapach : nieprzyjemny, typowy dla tego typu preparatów
Moim zdaniem : Krem aplikowałam przeważnie na około 15 minut, a po tym czasie włoski były już na tyle zmiękczone, że bez problemu można je było usunąć szpatułką (bez niej raczej nie byłoby to możliwe). Oczywiście, krem ma bardzo silne działanie, jednak idealnie gładkiej skóry to on nie pozostawia - jakieś 10% włosków pozostało nienaruszonych ... Mimo wszystko, jego działanie było zadowalające :) Bardzo spodobało mi się również delikatne nawilżenie, jakie pozostawia po tobie tenże krem - no i brak podrażnień, czyli aspekt, którego najbardziej się obawiałam :)
Co do zapachu, jest on drażniący - jednak na tyle słaby, że jeśli nie mamy nosa przy kremie, to raczej nie będziemy nic czuć :) Ogólnie, krem jest bardzo wydajny (starcza na 5-6 aplikacji) i nie wykluczam, że jeszcze do niego powrócę, gdy opakowanie sięgnie denka - w końcu cena jest bardzo przystępna :)
Producent : Joanna
Cena : 6-8 zł
Pojemność : 100 g
Zawartość : krem do depilacji, szpatułka
Dostępność : np. Drogeria Rossmann
Skład :
Od producenta : Wyjątkowo delikatny krem zapewnia szybką, skuteczną i łagodną depilację włosów z delikatnych partii ciała, takich jak pachy czy okolice bikini. Nowoczesna receptura została wzbogacona o mleczko z avocado i ekstrakt z rumianku, które działają na skórę łagodząco i nawilżająco.
Konsystencja : kremowa, średniej gęstości
Zapach : nieprzyjemny, typowy dla tego typu preparatów
Moim zdaniem : Krem aplikowałam przeważnie na około 15 minut, a po tym czasie włoski były już na tyle zmiękczone, że bez problemu można je było usunąć szpatułką (bez niej raczej nie byłoby to możliwe). Oczywiście, krem ma bardzo silne działanie, jednak idealnie gładkiej skóry to on nie pozostawia - jakieś 10% włosków pozostało nienaruszonych ... Mimo wszystko, jego działanie było zadowalające :) Bardzo spodobało mi się również delikatne nawilżenie, jakie pozostawia po tobie tenże krem - no i brak podrażnień, czyli aspekt, którego najbardziej się obawiałam :)
Co do zapachu, jest on drażniący - jednak na tyle słaby, że jeśli nie mamy nosa przy kremie, to raczej nie będziemy nic czuć :) Ogólnie, krem jest bardzo wydajny (starcza na 5-6 aplikacji) i nie wykluczam, że jeszcze do niego powrócę, gdy opakowanie sięgnie denka - w końcu cena jest bardzo przystępna :)
Jestem ciekawa, czego Wy używacie - kremu, depilatora,
wosku, a może zwykłej maszynki i pianki do golenia? :)
17 listopada
Ukochane trio z Joanny - peelingi myjące :)
Dziś będzie kolorowo, gdyż chcę wam przedstawić serię peelingów z Joanny :)
Dostępne zapachy (nie smaki! ;p ) to: czarna porzeczka, żurawina, truskawka, pomarańcza, grapefruit, gruszka i kiwi - ciekawi mnie, który najbardziej przypadł wam do gustu?
Ja z tej serii posiadam dwa - truskawkę i kiwi
Skusiłam się również na żel pod prysznic, ale jednak preferuję peelingi :)
Peelingi z Joanny są do siebie podobne, a różnią się jedynie zapachem, a więc dziś przedstawię wam ten z kiwi, gdyż otrzymałam go do testów od Laboratorium Joanna, a resztę kupiłam :)
Starałam się zrobić dobrej jakości zdjęcie, byście mogły rzucić okiem na właściwości opisane przez producenta :) Oczywiście koszt takiego 100ml peelingu to około 5zł - jeśli dobrze kojarzę, to truskawkowy kupiłam w Drogerii Natura :)
Moim zdaniem:
To, że peelingi i żele pod prysznic z Joanny są świetne widać po ilości, jaką posiadam i zapewne niedługo kupię kolejne do kolekcji :) Choć opakowania duże nie są (100 ml), to peelingi są wydajne. Dają prześliczny zapach i dobrze się pienią. Oczywiście doskonale oczyszczają, nawilżają i wygładzają skórę, dlatego też wolę peelingi od mydeł, czy żeli :) Ich cena wcale nie jest wysoka, bo tylko 5zł! Mi udało się kupić peeling truskawkowy na przecenie i zapłaciłam za niego niewiele ponad 3zł - a więc jak dla mnie bardzo korzystna cena! Takie peelingi dobre są na wyjazdy - nie zajmują dużo miejsca i są lekkie.
Ogólna ocena:
6/6
A teraz wy się pochwalcie, czy macie bądź miałyście?
I jaki zapach najbardziej przypadł wam do gustu?
03 września
Zakupy: Playboy, Naturia, Ziaja i Perfecta
Rozpoczęcie wcale mnie nie zmęczyło - było: krótko, zwięźle i na temat!
Za to moje buty dały mi popalić - prawie 10cm koturna ładnie wygląda, ale chodzenie w takich butach jest niesamowicie męczące - a dziś niestety postawiłam na wygląd, a nie wygodę :)
Po rozpoczęciu wybrałam się na małe zakupy z moją przyjaciółką Renią, którą oczywiście pozdrawiam :) I oto co udało nam się znaleźć:
Od lewej: maseczka, której próbkę wczoraj testowałam i tak mnie zainspirowałam, że kupiłam pełnowymiarowe opakowanie - ale o tym już niedługo w recenzji :)
Maska do włosów - nigdy nie miałam z czymś takim do czynienia, a więc zobaczymy co z tego wyjdzie :) Cena oczywiście widoczna - 6,20zł
Mgiełka do ciała z Playboya - akurat w Rossmanie była promocja, a więc żal nie skorzystać :)
Peeling myjący - ten zapach ... mmm ... żałujcie, że tego nie poczujecie :)


