wtorek, 13 sierpnia 2013

Atrederm - pogromca zaskórników i eliksir młodości w jednym

skład opinia działanie efekty skóra pieczenie zaczerwienienie
Która z nas nie marzy o idealnej cerze? Takiej gładkiej, promiennej, o równomiernym kolorycie - bez przebarwień, zaskórników i oznak starości ... Ja od zawsze o takiej marzyłam - zwłaszcza przy mojej cerze mieszanej, która nie raz doprowadzała mnie do szału ...

2 miesiące temu natrafiłam na post u italiany - od tego czasu moje marzenia przerodziły się w nadzieję, że może jednak się uda wygrać walkę z moją kapryśną cerą. Spędziłam jeszcze kilka dni na szukaniu informacji o Atredermie, aż w końcu stwierdziłam, że decyduję się na tą hardcore'ową "kurację upiększającą". Do wyboru były dwie wersje - słabsza 0,025% i mocniejsza 0,05%.

ATREDERM 0,05 %
Producent : Teva Pharmaceuticals
Pojemność : 60 ml
Cena : 38,50 zł
Termin ważności : miesiąc po otwarciu
Dostępność : tylko na receptę w aptekach


Od producenta : Atrederm 0,05% zawiera substancje czynne tretynoinę i all-rac-α-tokoferylu octan. Tretynoina hamuje rogowacenie naskórka, działa silnie złuszczająco na zrogowaciały naskórek i zapobiega tworzeniu się zaskórników. All-rac-α-Tokoferylu octan (witamina E) wykazuje właściwości oksydo-redukcyjne, pełni rolę ochronną przed działaniem wolnych rodników i nadtlenków lipidowych.

Ponieważ Atrederm to silny preparat, dlatego wolałam z nim nie przesadzać - na wstępie napisałam sobie na buteleczce, kiedy rozpoczęłam kurację - akurat było to 1-go lipca :)

Stosowałam go zawsze na noc. Po pierwszym dniu - nie zauważyłam nawet delikatnego podrażnienia, po drugim dniu tak samo. Dopiero trzeciego dnia skóra zaczęła się łuszczyć, więc dałam jej 2 dni odpoczynku. Ogólnie, stosowałam Atre w systemie 3 dni smarowania i 2 odpoczynku. Dopiero po 2 tygodniach, gdy skóra się przyzwyczaiła, to zaczęłam smarować twarz 4 dni pod rząd i robić 1 dzień wolnego.

Przez cały miesiąc moja twarz była różowa - dokładnie taka, jakbym miała bardzo mocne poparzenie słoneczne. Skóra schodziła mi z całej twarzy płatami, ale pod spodem była nowa i coraz to ładniejsza, więc nawet silny ból byłam w stanie przezwyciężyć.

skład opinia działanie efekty skóra pieczenie zaczerwienienie
Oczywiście, nie ruszałam się z domu bez filtra spf 50. Poza tym, nauczyłam się funkcjonować normalnie i maskować moją odpadającą skórę - bardzo pomocny był krem BB z Maybelline :) Przez ostatnie niecałe dwa tygodnie - stosowałam krem odbudowujący z Yves Rochera, po którym znikło bardzo mocne zaczerwienienie mojej skóry i przestała się łuszczyć ...

Najważniejsze pytanie, jakie sama sobie postawiłam : "Czy było warto tak cierpieć?!"

Teraz już wiem, że warto! Moja broda była w 85% oblegana przez zaskórniki otwarte i zamknięte. Obecnie może zostało ich z 5% i to bardzo słabo widocznych. Skóra się wygładziła i zyskała piękny, równomierny koloryt. Nie ma żadnych przebarwień i "niespodzianki" przestały się pojawiać. Niestety, do idealnej cery - zabrakło mi dosłownie tygodnia lub dwóch tejże kuracji Atredermem - mimo iż płynu zostało mi może z 10 ml, to miesiąc już minął i nie mam zamiaru ryzykować i go dalej używać :) Mogłabym kupić kolejne opakowanie, ale póki co, zadowolę się tym co uzyskałam - a jest nieźle :) Do kuracji Atredermem zapewne jeszcze wrócę - być może późną jesienią :)


Podsumowując : Ponieważ jest to dosyć mocny lek - w dodatku wydawany na receptę, dlatego ani nie polecam ani nie odradzam :) Same musicie zdecydować, czy chcecie przez to przejść - jeśli jednak rozważacie taką opcję, to przeczytajcie wcześniej ULOTKĘ, taką samą znajdziecie w opakowaniu.

Wiedziałyście wcześniej o istnieniu takiego preparatu?

PS. Jutro wracam do tematu kolorówki, żeby was nie zamęczyć :)

15 komentarzy:

  1. Wiedziałam o istnieniu, lecz chyba nie do końca mnie przekonywał żeby go użyć. Teraz po twojej recenzji postanowiłam go nabyć. Z pewnością mi się przyda, może akurat okaże się zbawienny na moje cerowe problemy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia, że istnieje

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jest już w pudle ze zdenkowanymi kosmetykami, więc go nie przywiozę :D

      Usuń
  4. Wygląda na mocny preparat i obawiałabym się przejść taką kurację...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie mam problemow z zaskórnikami moja cera się poprawiała

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam go nigdy, chociaż mam trądzik - może spróbuję, chociaż trochę martwi mnie łuszcząca się skóra, chyba że po łagodniejszej wersji cera wyglądałaby lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz większych problemów z cerą to odradzam, bo to naprawdę silny środek :) ale jeśli chcesz spróbować, to faktycznie łagodniejsza wersja będzie lepsza :)

      Usuń
  7. U mnie by się taka kuracja przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś nie jestem przkonana ;/

    http://thepinkworlddairy.blogspot.com/

    Może współpraca?

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy pomoze na tzw dziurki po tradziku? Nie moge sie ich pozbyc:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atrederm jest na tyle silny, że wygładza nawet drobne zmarszczki, więc i na takie dziurki powinien być dobry :)

      Usuń
  10. super blog :)dołączam do obserwujacych i zapraszam do siebie

    zaniedlugo zacznę stosowac atrederm i też napisze tym notkę pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)