środa, 19 marca 2014

Puszące się włosy?! Znalazłam na nie sposób!

Odkąd sięgam pamięcią, to miałam problem z puszącymi się włosami, które po umyciu wyglądały jak siano i niewiele preparatów było w stanie temu zaradzić, dlatego prostownica szła w ruch i wygładzała moje włosy, które pozornie wyglądały lepiej - pozornie ... bo coraz bardziej się niszczyły. 

Większość masek, olejków, balsamów itd. dawało tylko chwilowy efekt ujarzmienia włosów, które po kolejnym myciu wracały do puszenia się. Z bohaterem dzisiejszego odcinka było jednak inaczej, dlatego z przyjemnością przedstawiam Wam głęboko odżywiający wosk Henna Treatment Wax - Beauty Formulas.

Producent : Drammock International
Cena : 10 - 15 zł
Pojemność : 150 ml
Dostępność : sklepy internetowe
Przeznaczenie : do włosów suchych, zniszczonych i po koloryzacji, ze skłonnością do wypadania

Skład : Aqua, Cetearyl Alkohol, Cetrimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethoxydioglycol, Hydrolyzed Collagen, Parfum, Propylene Glycol, Methylparaben, 2-Bromo 2 - Nitropropane-1,3-Diol,Butylene Glycol, Lawsonia Inermis, Ethylparaben,Butylparaben,Latic Acid, Propylparaben, Isobutylparaben,Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, CI 17200, CI 19140,CI 42090

Od producenta :

Zapach : kwiatowo-owocowy
Konsystencja : gęsta, nielejąca 

Moim zdaniem : Skład co prawda szału nie robi, ale liczy się działanie, a to w 100% mnie zadowoliło. Wosk stosowałam w różny sposób - nakładałam przed myciem na kilkanaście minut, a innym razem, trzymałam na włosach przez kilka godzin pod ręcznikiem. Ponieważ mam długie włosy, to wosk starczył mi na 5 aplikacji, co i tak jest dobrym wynikiem :) 

Jeśli chodzi o rzeczy mało ważne, to opakowanie było wygodne i łatwo było wycisnąć resztki wosku. Kwiatowo-owocowy zapach był ładny - na szczęście - bo utrzymywał się jeszcze przez kilka godzin na włosach. 

Co do efektów, to przerosły one moje oczekiwania - włosy po każdej aplikacji wyglądały coraz to lepiej - były nawilżone i wygładzone. Pięknie lśniły, ale nie były obciążone i nie przetłuszczały się szybciej niż normalnie. Wosk stosowałam przeważnie raz na 2-3 tygodnie, a mimo to, w międzyczasie włosy się nie puszyły i choć od zużycia wosku minęło już sporo czasu, to efekt nadal się utrzymuje :) 

Jest tylko jedno "ale" - ten wosk jest trudno zdobyć i choć jest tani, to niestety ponosimy dodatkowe koszty przesyłki, by go nabyć, ale mimo wszystko jest warto!


A Wy macie niezawodny sposób na puszące się włosy?

13 komentarzy:

  1. U mnie w sam raz z dostępnością problemu nie ma. Widzę go od jakiegoś czasu w osiedlowej drogerii, ale jakoś nie zainteresował mnie zbytnio. Może czas sprawdzić jak zadziała na moje włosy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te drogerie osiedlowe :D chyba też będę musiała odwiedzić jakieś w pobliżu mnie to może znajdę jakieś perełki :D

      Usuń
  2. Nie puszące się włosy...kusząca perspektywa :D Być może wypróbuję ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś dla mnie! Muszę się porozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje czasem są po prostu nie do okiełznania..

    OdpowiedzUsuń
  5. coś dla mnie! muszę go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powinien być idealny dla mnie. Chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spocznę póki nie będzie mój! Jeśli i moje włosy ogarnie, będę Ci dozgonnie wdzięczna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. o, to zdecydowanie coś dla mnie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam zieloną wersję i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. mi się na szczęście nie puszą!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi moje włosy ostatnio nawet zaczęły się układać i już się tak nie puszą, ale ten kosmetyk i tak bym chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba coś dla moich włosów :DD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)