środa, 14 sierpnia 2013

Sernik bez sera - czyli niekosmetycznie, a kulinarnie!

Nie napiszę wprawdzie, że do gotowania mam dwie lewe ręce, bo lubię eksperymentować w kuchni od najmłodszych lat. Jednak rzadko mam ku temu okazję - bo zawsze ktoś mi się wcina i przejmuje stery. Tym razem jednak byłam sama w domu, więc opakowałam kuchnię. 

Miałam już przygotowane ciasto - dosłownie, tylko wlać do tortownicy i upiec ... Aż tu nagle na horyzoncie pojawił się mój tata z tekstem "W tortownicy?! To takie małe wyjdzie, a ja ostatnio kupiłem nową brytfannę". 

Na szczęście, to ja teraz zostałam szefem kuchni, a mój tata pomocnikiem :D


To Angelisiak swoim przepisem zainspirowała mnie do stworzenia tego placka. Przepis nieco jednak zmodyfikowałam, ponieważ jestem fanką cynamonu, a tu by mi go bardzo brakowało :)


Składniki :
- duża paczka herbatników
- pół szklanki oleju 
- pół szklanki cukru
- 2 duże jogurty Greckie
- 5 jajek
- budyń (bez cukru lub z cukrem - obojętne)
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- cynamon (opcjonalnie)
- sól
- dowolne owoce (w moim przypadku : brzoskwinie, banany i ananas)
- 3 galaretki


No to zaczynamy!

  • Opcjonalnie : Smarujemy blachę margaryną i posypujemy okopiatą łyżką bułki tartej.
  • Wykładamy tortownicę/brytfannę herbatnikami.
  • Oddzielamy żółtka od białek.
  • Miksujemy : 1/2 szklanki oleju + 1/4 szklanki cukru + cukier waniliowy + budyń w proszku + 5 żółtek + 2 duże jogurty Greckie.
  • Ucieramy 5 białek z połową łyżeczki soli i 1/4 szklanki cukru na sztywną pianę.
  • Mieszamy delikatnie pianę z ciastem i bardzo powoli wlewamy na tortownicę/brytfannę
  • Pieczemy 40 - 45 minut w temperaturze 180'C, najlepiej z termoobiegiem.
  • 1) wersja na szybko : wkładamy ciasto na 10 - 15 minut do lodówki
  • 2) wersja powolna : studzimy ciasto minimum 1,5h w piekarniku
  • Na ostudzonym cieście układamy owoce (w moim przypadku : kawałki brzoskwini)
Teraz, możemy zalać wszystko galaretką - lub nieco ambitniej - stworzyć przepyszną piankę :)


Ponieważ jesteśmy ambitne/ambitni - to bierzemy się za piankę :)

  • Rozpuszczamy 1 galaretkę w połowie szklanki zagotowanej wody.
  • Ubijamy 250 ml śmietanki (w moim przypadku : 30% śmietanka łaciata) z 2 łyżkami cukru.
  • W tym czasie, galaretka powinna ostygnąć - jeśli nie, to ją studzimy - musi nadal mieć płynną postać!
  • Łączymy galaretkę z ubitą śmietanką i nakładamy na ciasto.
  • Ciasto wstawiamy do lodówki na niecałą godzinę.
  • Po wyciągnięciu ciasta, dekorujemy go owocami (użyłam bananów i ananasa).
  • Na koniec, na całość wylewamy tężejącą już galaretkę i czekamy, aż zastygnie :)

Placek był tak pyszny, że zniknął w pół dnia (sobota wieczorem + niedziela rano) :) Aa i zapomniałabym o najważniejszym - jak widać po składzie, placek nie zawiera ani krzty sera, a smakuje jak sernik :D 

Chcecie w przyszłości zobaczyć jeszcze jakieś posty kulinarne?

10 komentarzy:

  1. Mmmm, a gdzie dla mnie kawałek?

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam mniam *.* <3

    może zainteresuje Cię moje rozdanie kulinarne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tez mam u siebie ten przepis ale jeszcze nie próbowałam ale u cioci jadłam - pychaa :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy przepis :-) na pewno zrobię

    OdpowiedzUsuń
  5. apetycznie! słyszałam już o serniku bez sera ;-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)